Posty

Fiji - Kringle Candle

Obraz
Na nowości od Kringle Candle musieliśmy czekać dość długo, gdyż producent skupił się na swoim nowym dziecku, czyli Country Candle, nad czym trochę ubolewałem, ale naprawdę warto było czekać! Nowe zapachy są po prostu świetne! Dawno tak nie było, aby prawie wszystkie nowości mi się podobały. A tu zarówno letnie, jak i jesienne oraz zimowe propozycje są naprawdę warte uwagi. Jednak z racji tego, że nadchodzi lato, ja skupię się w pierwszej kolejności na zapachach typowych na tę porę roku.

Pierwszym z nich jest Fiji, który został wydany również pod marką Country Candle, jednak ja tak bardzo stęskniłem się za kolumnowymi słojami, że wybrałem właśnie ten format pod szyldem Kringle Candle.  Ze względu na etykietę przedstawiającą wodospad (sprawiający wrażenie trójwymiarowego przez zastosowanie srebrnego nadruku) na tropikalnej bezludnej wyspie, wśród bujnej zieleni oplatającej wapienne skały, ten zapach ciekawił mnie najbardziej.
Producent obiecuje nam tu takie nuty zapachowe jak: kwiat ki…

Wizyta w fabryce Yankee Candle!!! - Relacja

Obraz
Wciąż nie mogę uwierzyć w to co właśnie napiszę...

ODWIEDZIŁEM FABRYKĘ YANKEE CANDLE!!! 
To naprawdę niesamowite przeżycie, które pozostanie w mojej pamięci na całe życie. Wraz z przedstawicielami firmy Grupa Zachodnia (dystrybutorem marek Yankee Candle i Millefiori Milano na Polskę) i garstce zaproszonych osób wśród których znaleźli się między innymi Monika z Woskomanii, Ania z Po tej stronie lustra, chłopaki z Markowe Świecei dziewczyny zPachnącej Wyspy, mogliśmy zobaczyć z bliska jak produkowane są świece Yankee Candle.  Marki od której dla mnie wszystko się zaczęło i która najbardziej mnie fascynuje dlatego z trudem opanowywałem emocje, ale posłusznie wysłuchałem szkolenia BHP dzięki czemu nie biegałem po kompleksie jak dziecko wpuszczone do fabryki czekolady. :)
Powiedziałem sobie: "Paweł, utrzymuj resztki powagi, nie daj po sobie poznać jak bardzo cie nosi".
A nosiło! Oj, nosiło!


Fabryka usytuowana jest w Czechach na północny zachód od Pragi w miejscowości Havraň i zos…

Catching Fireflies - Goose Creek

Obraz
"Las kocha nas, a my kochamy las!" - pamiętam taką rymowankę z przedszkola i w moim przypadku to nie były puste słowa, bo to uwielbienie zostało we mnie do dzisiaj. Dlatego też nie mogłem przejśc obojętnie koło limitowanej nowości od Goose Creek Catching Fireflies, gdzie na etykiecie widnieje tajemniczy świerkowy las z obrośniętymi mchami głazami, a dookoła odgrywają swój spektakl świetliki nadające temu miejscu niesamowitej magii. Po prostu za samą etykietę ta świeca musiała się znaleźć na mojej półce!

Wieczorny spacer po lesie gdy nad głową krążą roje czerwcowych świetlików.

Nuty głowy: ciepły bursztyn, paczula, wetiwer
Nuty serca: lawenda, zielone liście
Nuty bazy: szałwia, geranium, jagody jałowca

Teoretycznie zapach tej świecy nie jest w moim guście, bo to kompozycja oscylująca w męskich klimatach. Ale tylko teoretycznie.  Nie wiem czy mój gust ponownie się zmienia, czy po prostu nie można go klasyfikować w pewnych ramach kategorii zapachowych, ale Catching Fireflies na…

Klasyk na dziś: Sandalwood Vanilla od Yankee Candle!

Obraz
Gdybym miał wybrać swoje TOP 10 zapachów Yankee Candle to Sandalwood Vanilla na pewno znalazłby się na tej liście. Dla mnie to jest klasyk, czyli zapach który nigdy mi się nie znudzi. Ponownie dostępny jest w sklepach, a to już jego trzecia dostawa, co najlepiej świadczy o jego doskonałości. Pamiętam, że pierwsza partia sprzedała się w ekspresowym tempie i już wtedy poczyniłem pokaźny zapas tego zapachu. :)


Sandalwood Vanilla nie jest zapachem skomplikowanym, ani jakoś specjalnie złożonym. Jest prosty i dlatego genialny. Po raz kolejny okazuje się, że w prostocie siła. Nazwa zapachu w zasadzie mówi wszystko: jest tu drzewo sandałowe i wanilia, lecz wydaje mnie się, że tego pierwszego składnika jest tu lekka przewaga.  Gdybym miał powiedzieć jak pachnie drewno sandałowe, co nie jest łatwym zadaniem to określiłbym go jako drzewny i nieco orientalny aromat, na pewno nie mający nic wspólnego z zapachem drewna jaki znamy z polskich lasów. Jest dużo suchsze, wytrawniejsze i pozbawione wilg…

Cool Rain Drops - Goose Creek

Obraz
Pozostając w klimatach deszczowych, choć majówka w tym roku wyjątkowo dopisuje nam żarem z nieba, ponownie zapraszam na recenzję świecy, która przemoczy nas do suchej nitki. Obym tylko nie wywołał deszczu tym cyklem! :)

Jakiś czas temu na sklepowych półkach zagościły nowe zapachy od Goose Creek. Wśród nich był między innymi Cool Rain Drops na który się skusiłem etykietą jak i opisem nut zapachowych.

Nuty głowy: bergamotka, ozon
Nuty serca: szałwia, liście lawendy
Nuty bazy: czarny pieprz, bursztyn, białe drewno

Zimne krople deszczu, bo tak nazywa się ten zapach w wolnym tłumaczeniu to typowy świeżak, lekko wodny, ale z perfumeryjnym kwiatowym podbiciem. Zwykle nie przepadam za deszczowymi zapachami, ale ten mnie naprawdę zachwycił. Nie ma ostrych praniowych nut jak to bywa w tego typu zapachach. Jest lekko mydlanie, ale lawenda doskonale realizuje swoje zadanie i sprawia, że kompozycja jest bardziej perfumeryjna i przyjemna w odbiorze.
Co do lawendy to nie jest ona tu wyczuwalna w cz…

Daj się zmoczyć Raindrops od Yankee Candle!

Obraz
Lubicie deszcz? Ja uwielbiam!
Dopóki w nim nie prze
moknę do ostatniej suchej nitki... ;)

Raindrops to kolejna limitowana propozycja od Yankee Candle. Kolor wosku i etykieta błyskawicznie ujęły mnie za serce i wiedziałem, że chcę tę świecę "na już"!

Przyznam szczerze, że mimo wszystko obawiałem się tego zapachu. Wcześniejsze próby z deszczowymi kompozycjami kończyły się klęską. Nie rozumiałem tych interpretacji zapachu deszczu. Co prawda uważam, że realistyczne odtworzenie tego aromatu graniczy z cudem, a wręcz jest niemożliwe. Mimo to co raz to kolejne marki się tego podejmują.

Raindrops w wydaniu Yankee Candle jest naprawdę cudowny! Świeży, wodny i z delikatnymi nutami świeżo wypranej pościeli skropionej kwaskową cytrusową mgiełką, bardzo przyjemny i kojący niczym dźwięk kropli deszczu obijających się o parapet.  Nie jestem zwolennikiem tego typu zapachów jednak tutaj wszystko jest dobrze wyważone i nie drażni mnie żadna ostra praniowa nuta czy też nie przesadzono ze świeżo…

Nowości od Woodwick!

Obraz
W ubiegłym tygodniu WoodWick przedstawił cztery nowe zapachy: Island Coconut, Applewood, Willow oraz Lemongrass & Lily.
Dzięki uprzejmości sklepu Homedelight miałem okazję je poznać i dziś zapraszam Was na ich recenzję.


Island Coconut
Zapach ten przetestowałem w formie małej świecy, która swoją drogą jest bardzo urocza, choć mało ekonomiczna dlatego zawsze stawiam na większe formaty. Opis zapachu nie pozostawia złudzeń, że jest to typowa Pina Colada. Połączenie ananasa i kokosa nie jest moim ulubionym i raczej go unikam, lecz tutaj mamy do czynienia z wyraźną przewagą ananasa dzięki czemu zapach przypadł mi do gustu i rozważam zakup większego formatu. Moc świecy mimo jej niewielkiego rozmiaru jest zaskakująco bardzo zadowalająca!
Niezwykle kusząca, tropikalna przyjemność - soczyście owocowy ananas połączony z idealnie kremowym kokosem.
Applewood
W ostatnim czasie stałem się małym fanem jabłkowych zapachów. Stwierdzam to po ilości świec z jego przewagą, które mi się spodobały. Dlatego…

Tropical Daydream - Goose Creek

Obraz
Jakiś czas temu Goose Creek zaprezentowało kilka nowości, a ja skusiłem się na dwie. Jedna z nich to Tropical Daydream, której recenzję właśnie mam przyjemność Wam zaprezentować. 
Przyznam szczerze, że kupiłem ją tylko dlatego, bo chodziły pogłoski co do jej podobieństwa do Bahama Breeze z Yankee Candle. A, że Bahamę kocham miłością bezwarunkową i dozgonną to długo nie myślałem i zamówiłem tę świecę.  Podobieństwo jest również w turkusowej barwie wosku więc tym bardziej miałem nadzieję na godną następczynię Bahamki.
Przyszła paczka, rozpakowałem świece, serce mi zadrżało i... jakże się zawiodłem! Przecież to koło Bahamy nie stało! :( Tropical Daydrem ma bliżej do pinacolady niż do soczystego owocowego drinka. Mnóstwo tu ananasa i kokosa z charakterystycznym "zielonym" aromatem liści palmowych. Brakuje mi tu tej lekkości i soczystości jaką ma Bahama Breeze. 
Ale nie jestem z tych co nie dają drugiej szansy. Zapaliłem świecę i było o niebo lepiej! Teraz można było dostrzec du…

Misty Mountains - Yankee Candle

Obraz
Dziś zapraszam na ostatnią wyprawę z kolekcją Just Go... Tym razem kierunek góry! No to pakujcie plecak i w drogę na szlak! :)


Gdybym miał powiedzieć jak pachną góry to określiłbym je jako zimne, wilgotne i ostre (w sensie suche - co nie wyklucza się z wilgotnością) oraz z nutą mchów i porostów.  Misty Mountains prawie taki jest i muszę przyznać, że ktoś miał bardzo ciekawą wizję tej kompozycji. Trochę pokrywa się z moimi oczekiwaniami, a trochę też mnie zaskoczyło, ale bardzo na plus, bo sam bym tego lepiej nie ujął.

Nuty głowy: sosna, mięta
Nuty serca: lawenda
Nuty dolne: paczula, wetiwer, cedr

W pierwszym wrażeniu zapach jest wyraźnie męski i bezsprzecznie do takiej kategorii należy go klasyfikować. Jednak nie jest to typowo ostry i gryzący męski zapach. Są to takie delikatne perfumy, ale z lekkim pazurem. Jest lekko koloński, ale nie duszący poprzez doskonałe zredukowanie lawendą, która nie jest tu wyczuwalna w czystej postaci, ale myślę, że jest odpowiedzialna za nadanie tej komp…

Tropical Jungle - Yankee Candle

Obraz
Welcome to the jungle! Wraz z Tropical Jungle od Yankee Candle zapraszam do soczyście owocowej dżungli pełnej aromatów tropikalnych owoców!

Nuty głowy: pomelo, limonka
Nuty serca: nektar z papai, kwiat hibiskusa, liście palmowe
Nuty dolne: trzcina cukrowa, wanilia

Ta kompozycja nie skradła mojego serca. Moja wrażliwość na wszelkie cytrusy bardzo szybko wychwyciła świdrującą w nos limonkę. Na sucho gra ona rolę pierwszoplanową, ale na tyle sprytnie, że wchodząc w interakcję z kwiatem hibiskusa odniosłem wrażenie, że czuję kwaśne truskawki. Ale nie ze mną te numery pani limonko! Trochę kwas, że cię rozszyfrowałem! :P

Moim nosem ten zapach jest zbyt ulepkowaty, do tego stopnia, że wydaje się być sztucznie owocowy niczym oranżady z proszku. Wierzę, że komuś ten zapach może się podobać, ale w moje gusta niestety nie trafił.
Wyczuwam tu również palmowe liście, bardzo podobne do tych znanych mi z Under The Palms. Trochę kokosowe, a zarazem trochę trawiaste. Całkiem ciekawie się komponuje i …