Posty

Unikat na dziś: Lakewood - Goose Creek

Obraz
Unikaty to raczej domena Yankee Candle, ale i w innych markach się takie znajdzie. Jednym z nich jest Lakewood od Goose Creek. W zasadzie został wycofany jak tylko trafił na polski rynek, gdyż był on w pierwszej dostawie gąsek (ok. 3 lata temu) jaka trafiła do naszego rodzimego dystrybutora, a ja zaciekawiony nową marką od razu zdecydowałem się na zakup Lakewood'a, jeszcze wtedy nie wiedząc, że jest to zapach wycofany z oferty. Widocznie miałem nosa co kupić. ;)


W zasadzie to dla mnie wybór był prosty. Od dziecka, co roku jeżdzę nad jeziora więc jak tylko ujrzałem tę cudowną etykietę to nie zastanawiałem się nawet chwili - od razu kupiłem! Palę ją bardzo rzadko, bo mi szkoda, ale nos w słoju zdarza mi się zanurzyć. :)


Producent opisuje ją jako "kompozycję łączącą w sobie nuty ozonu z kwiatowym aromatem lilii, cytrusów i drewna." czym trafił w sedno. Co prawda z wymienionych tu wyczuwam bezpośrednio jedynie ozon i drzewny aromat, który jest tutaj doskonałym dopełnieniem …

Free Spirit - Bridgewater

Obraz
Lato, słońce, piasek, morze... Choć za oknami czasem tego nie widać (tekst ten pisałem, gdy pogoda nie była najpiękniejsza) to właśnie mamy pełnię lata - czas wakacji! Ja już co prawda jestem po swoim urlopie, ale niemniej cieszę się z tego czasu. Przede mną jeszcze jeden wyjazd nad morze, a potem zaszywam się w swojej jaskinii i zapadam w sen zimowy. ;) Są na szczęście takie zapachy, które będą przywoływały te piękne letnie dni. Jednym z nich jest Free Spirit od Bridgewater.

Etykietka (Bridgewater nie posiada typowych etykiet tylko małe obrazki. O zaletach takiego rozwiązania pisałem w tym poście: klik.) jasno sugeruje nam, że jest to zapach morski. Przedstawia ona wystającą przez tylną szybę auta deskę surfingową, a w tle można dojrzeć morski bezkres.

Jak pewnie się domyślacie, jest to zapach świeży i delikatny, ale w żadnym wypadku nie słaby. Taki niewielki votiv jaki miałem przyjemnośc testować, wypełnił zapachem naprawdę dużą przestrzeń, przedostając się z salonu na naprawdę wys…

Urodzinowe konkursy!

Obraz
Tak jak obiecywałem w poprzednim wpisie na moim fanpage'u na Facebooku i Instagramie pojawiły się konkursy. Tak, tak! Aż dwa! Pierwszy zorganizowałem własnymi siłami, a drugi wsparł dystrybutor Kringle Candle East Europe!

Zobaczcie co i jak możecie wygrać!
Konkurs na Facebooku i Instagramie Wymagane trochę kreatywności, poczucia humoru i trafienie w mój gust. ;) LINK 1 LINK 2


Do wygrania:
Miejsce 1: mini zestaw Yankee Candle
Miejsce 2: mini zestaw Kringle Candle 
Miejsce 3: votive Bridgewater




Co należy zrobić?
Polubić fanpage bądź Insta (w zależności gdzie bierzesz udział), udostępnić post i odpowiedzieć na pytanie: dlaczego zapach jest ważny w Twoim życiu? Zakładam, że każdy z Was jest tutaj z miłości do zapachów, ale ciekawi mnie jakie są Wasze ulubione i skąd zamiłowanie do pięknych lub nawet dziwnych zapachów. Z wielkim zaciekawieniem przeczytam jakieś ciekawe anegdotki! :) Odpowiedzi można publikować do 15.08.2018 zarówno pod tym postem jak i na Instagramie, jednak wygrać można tylk…

Rose All Day - Kringle Candle

Obraz
"Wina, wina, wina dajcie..." - brzmi tekst pewnej biesiadnej piosenki. Także zgodnie z życzeniem dziś serwuję Wam wino, lecz nie w kieliszkach a w klasycznym słoju od Kringle Candle. Proszę Państwa! Serwuję właśnie Rose All Day!

Na pokrywce producent obiecuje nam tu takie nuty jak: płatki róż, różowy szampan, musujący grejpfrut, słodkie winogrona. Jakże byłem sceptyczny wobec tego zapachu! Ja i alkohol to dwa rozbieżne bieguny, choć lampką wina nie pogardzę. Pewnie dlatego i tu skusiłem się na duży słoik.
Jeszcze zanim sam zapaliłem tę świecę sporo naczytałem się, że wyraźnie czuć tutaj konfiturę różaną bądź same róże, a ja fanem takich zapachów nie jestem.

Zostałem miło zaskoczony, bo ja odbieram ten zapach zupełnie inaczej. Dla mnie to raczej słodka gazowana oranżada w kolorze czerwieni. O ile na sucho naprawdę czuję świdrujący w nosie gaz, tak w paleniu ten efekt niestety gdzieś zanika wyparty przez winogronowe akordy.

A właśnie winogrona są tutaj moim zdaniem najmocniej…

Tonka Bean & Vanilla - Kringle Candle

Obraz
Kolejną nowością od Kringle Candle, która pojawiła się w tym roku jest Tonka Bean & Vanilla - świeca która zwróciła moją uwagę zarówno wizualnie jak i aromatycznie. Już sam wykaz nut zapachowych wyraźnie wskazywał, że będzie to "mój" zapach. Znajdziemy tu takie składniki jak: wanilia, kokos, miód, kwiaty, przyprawy, krem (zapewne chodzi o ten śmietankowy), drewno.

Kto mnie zna wie, że wanilię mogę wąchać godzinami , miód jem w ilościach hurtowych, wszystko co kokosowe znika w moim brzuszku w trybie ekspresowym, produkty mleczne są na porządku dziennym, a prace w ogrodzie wśród kwiatów to moja mała pasja. A do tego kocham las więc zapachy drewna nie są mi obce. Gdybym był zapachem to byłbym właśnie taki jak ta świeca, a na etykiecie nieskromnie umieściłbym swoją facjatę! ;)

Mimo tej mnogości nut zapachowych, mój ułomny nos wyczuwa tu przede wszystkim dwie podstawowe: wanilię i drewno, co w rezultacie moim zdaniem sprawia odczucie wanilii cukierniczej, wytrawniejszej niż …

Dmuchawce, latawce, wiatr... Change of Season od Village Candle

Obraz
Pomyślałem sobie, że skoro ostatnio recenzowałem dmuchawce z Goose Creek, to idealny moment, by zrecenzować Change of Season od Village Candle, na którego etykiecie również widnieją rozwiane dmuchawce.

Zacznę od tego, że świeca uwiodła mnie etykietą - czyli jak zwykle grafik spełnił swoją rolę. Niby to tylko dwa dmuchawce, a robią wodę w mózgu, przywołując najpiękniejsze wspomnienia, a wewnątrz słoja otrzymujemy zapach tworzący nowe.
Village Candle nazwało ten zapach Change of Season, czyli "zmiana sezonu", co doskonale przekłada się na zastosowane tu nuty zapachowe tj.: konwalia, lawenda, piżmo oraz cedr. Tak się składa (pewnie nie przypadkiem), że lawenda i konwalie kwitną w zupełnie różnych okresach, a tak pomiędzy nimi pojawiają się dmuchawce, które widnieją na etykiecie. Także kompozycja ta to doskonała metafora zmieniającej się przyrody. Etykieta nawiązuje raczej do wiosny i lata, ale ja pokuszę się również o powiązanie tego zapachu również z zimą i jesienią. Albowiem…

Tańcząc z dmuchawcami.... Dancing Dandelion od Goose Creek

Obraz
Dziś o zapachu niezwykłym, lekkim niczym wiatr i ulotnym. Niestety uleciał on również z oferty i Dancing Dandelion od Goose Creek - bo o nim mowa - staje się już powoli unikatem tej marki. Na szczęście Pachnącej Wannie (dystrybutorowi Goose Creek w Polsce) udało się zdobyć jeszcze trochę słoików i wtedy skorzystałem kupując jeden.

Nie jest to moja pierwsza przygoda z tym zapachem. Wcześniej miałem już słoik, lecz ze względu na moc świecy, sprzedałem ją, ale jednak sympatia do zapachu pozostała i Dancing Dandelion znów pojawił się w mojej kolekcji. W zasadzie to tylko moc tej świecy jest jej jedynej mankamentem, bo reszta, cóż... jest doskonała. ;)
Nuty głowy:cytryna Meyer, jabłka, liście fiołka Nuty serca:konwalie, róże Nuty bazy:wanilia, drewno brzozowe, piżmo
I teraz mam dylemat, czy to zapach owocowy, czy raczej kwiatowy? Chyba nie potrafię sprecyzować, ale jak już to opisałbym go, jako wodno-perfumeryjny.  To całkiem przyjemne damskie perfumy, lekkie niczym mgiełka choć mają w sobie…

Crisp Apple & Sage - Kringle Candle

Obraz
"O, jabłuszko, jabłuszko, jabłuszko pełne snu: - śpiewał niegdyś Mieczysław Wojnicki. Ja dziś również o jabłuszku. Co prawda nie zaśpiewam, ale napiszę. I to o jabłuszku tak pięknym, że może śnić się po nocach! ;)

Crisp Apple & Sage od Kringle Candle, bo o nim mowa to jedna z najnowszych propozycji tego producenta, który zamknął w słoju następujące nuty zapachowe: jabłka, szałwia, jaśmin, limonka, cukier oraz drzewo sandałowe.

Podchodziłem do tego zapachu bez przekonania. Nie przepadam za smakiem jabłek, co przekłada się również na niechęć do ich zapachu, choć to się ostatnio diametralnie zmieniło, ale blokada psychologiczna w mojej głowie wciąż złośliwie zapala czerwoną lampkę. Również mylnie obawiałem się szałwii, której zapach przecież tak lubię, ale jak widzę na etykiecie jakiekolwiek zioła to zaczynam wymijać taki zapach szerokim łukiem. Taki to człowiek głupi! :-)

Jakże się myliłem! Jabłuszko z szałwią oczarowało mnie od pierwszej chwili, gdy tylko zdjąłem pokrywkę ze s…

Miłosne zapiski... Loves Notes od Bridgewater

Obraz
Dziś będzie bardzo kobieco. Męska duma pójdzie na bok, a testosteron niech się schowa. Oto nadchodzi Loves Notes od Bridgewater. Świeca tak kobieca, aż wszystko w koło robi się różowe.


Producent opisuje ten zapach w ten sposób: "Poruszony rozgrzewającymi serce sentymentami i zamknięty pasją. LOVE NOTES zagłębia się w intymny świat wiecznie trwającego romansu. Nuty bergamotki i róży delikatnie mieszają się z wonią luksusowego, orientanego kadzidła ale w zapachu tym króluje patchouli, trawiasty papirus i słodka benzoina."


Można powiedzieć, że opis mówi wszystko. Jest to mocno różany zapach podbity nutami kadzidlanymi, co sprawia, że zapach jest bardzo wyrazisty i intensywny, i w moim odczuciu nieznośny.  Byłem przekonany, że będzie to raczej zapach dziewczęcego pamiętniczka, w którym skrzętnie notuje swoje miłosne rozterki, ale to już otrzymałem w  Storybook Dreamstej samej firmy. Ten zapach bardziej kojarzy mi się z garderobą starszej ekskluzywnej pani, wręcz szlachcianki, kt…

Bez patyczkowania o... patyczkach Amber & Incense od Millefiori Milano

Obraz
"Lato, lato wszędzie!" - a od tego lata można zwariować z gorąca! Pewnie większość z Was nie ma wtedy ochoty na palenie świec, które dodatkowo podkręcają temperaturę i silny zapach to chyba ostatnie czego potrzebujemy w tym i tak ciężkim już powietrzu. Nie od dziś wiadomo, że producenci świec pomyśleli i o innych źródłach zapachu tak, by zaspokoić różne potrzeby konsumentów. Jednym z tych rozwiązań są dyfuzory lub jak kto woli je nazywać patyczki zapachowe.

Z racji tego, że jestem wciąż w trakcie przeprowadzki to pomyślałem sobie, że w nowym domu na starcie musi unosić się wyjątkowy zapach. Miałem kilku faworytów (w  szufladzie czeka np. Vanilla Satin oraz dwa dyfuzory od Millefiori), ale ostateczny wybór padł na Amber & Incense od Millefiori Milano, który umila mi ten czas i już miesiąc dumnie stoi w mojej łazience.

Dlaczego akurat ten zapach? Po pierwsze już bardzo długo myślałem żeby go kupić, po niezwykle zachęcającej recenzji Moniki z Woskomanii, która co prawda te…