Posty

Leaves - Kringle Candle

Obraz
Jesienny duch mnie nie opuszcza, więc idąc za ciosem wyciągnąłem z gablotki kolejny zapach, który kojarzy się z ta porą roku. Tym razem postawiłem na Leaves od Kringle Candle, na którego etykiecie widnieją pięknie przebarwione liście - bo co innego mogło się tu znaleźć? :)

Leaves paliłem już rok temu w formie daylight'ów i prawdę mówiąc zapamiętałem go nieco inaczej, ale to nie pierwszy raz, gdy odbiór danego zapachu zmienia mi się z czasem. Tak więc czasami coś co bardzo lubiłem staje się nieznośne i na odwrót. Niezbadane są wyroki mojego nosa! :)


Naszą podróż z Leaves zacznijmy od rozłożenia go na części pierwsze. I tak producent obiecuje nam, że znajdziemy tutaj: cydr jabłkowy, cynamon, czerwone owoce i złote jabłka.  O, Golden Apple - czy to nie o nim pisałem w poprzedniej recenzji Autumn Amber? Coś to Kringle Candle szczególnie upodobało sobie jabłka w jesiennych kompozycjach, co jeszcze rok temu byłoby dla mnie nieznośne, ale dziś wszelkie zapachy jabłkowe polubiłem.

Nie spo…

Autumn Amber - Kringle Candle

Obraz
Za oknami dzisiaj piękna jesień więc postanowiłem nadal pozostać w jej klimacie i dziś przygotowałem dla Was recenzję kolejnej nowości od Kringle Candle, czyli Autumn Amber. Świeca przybrana w iście jesienną etykietę, momentalnie skradła moje serce, a gdy poznałem zapach to od razu wiedziałem, że wraz zClearwater Creek są moimi faworytami na tegoroczną jesień! Kto z nas nie lubi przechadzać się aleją barwnych drzew, które pokryły dywanem z liści parkowe alejki? Ja po prostu uwielbiam!  Do tego niczym dziecko muszę ja przekopać torując sobie ścieżkę,a moje psy uwielbiają, gdy rzucam w nie liśćmi, poniekąd denerwując się, gdy ich ilość je przytłacza.  Właśnie taki spacer przywodzi mi na myśl etykieta Autumn Amber.

W jej składzie znajdziemy: kwiat jabłoni, kwiaty, drzewo cedrowe i sosnę. Tego, że zastosowano tu aromat jabłek, byłem przekonany, gdyż to właśnie ta nuta wyraźnie wysuwa się na pierwszy plan. Są słodkie, ale soczyste. Lekkiej wytrawności dodaje im cedr, ale nie powiedziałbym…

Clearwater Creek - Kringle Candle

Obraz
Niewątpliwie jesień rozgościła się już na dobre za naszymi oknami, a ja na całego rozhulałem się z paleniem świec. Aura przynosząca chłodne wieczory, wyjątkowo sprzyja umilaniu sobie tego czasu pięknymi zapachami. Co prawda ostatnio nie znalazłem za wiele czasu na pisanie recenzji, za co serdecznie Was przepraszam, ale pochłonęły mnie różne obowiązki lecz o blogu nie zapomniałem! Robiłem liczne sesje zdjęciowe świec i intensywnie je testowałem, by niebawem powrócić do Was z regularnymi wpisami. Na pierwszy ogień z jesiennych nowości poszła Clerawater Creek od Kringle Candle. Jest to zapach w którym zakochałem się od pierwszego wejrzenia, a po podniesieniu pokrywki było tylko lepiej!

Etykieta jest całkiem minimalistyczna, utrzymana w żółto-złotej tonacji, przedstawiająca jesienny klonowy liść opadający ku wodzie, w której widzimy jego odbicie. Naklejka ma nieco metaliczny pobłysk, dzięki któremu etykieta sprawia wrażenie krystalicznej głębi.

Zapach doskonale współgra z przedstawioną g…

Grey - Kringle Candle

Obraz
Choć od premiery 50 Twarzy Greya minęło już sporo czasu to nadal, szczególnie kobiety, zachwycają się tym filmem jak nad ponadczasowym dziełem. A dla mnie osobiście to kolejny komercyjny gniot. Wystarczył mi sam zwiastun, bym nawet nie próbował tego oglądać. Tak, tak. Oceniłem film już po samym zwiastunie. Jednak komercyjnie stał się to hit. Dlatego też Kringle Candle poszło za ciosem tworząc zapach o nazwie Grey, który nie ma co ukrywać, silnie wiąże się z filmem, gdzie owa postać jest głównym bohaterem. To było dobre posunięcie. Świeca stała się hitem sprzedaży i w początkowej fazie często była niedostępna na magazynach.  Tak więc ja poczekałem, aż nieco opadnie kurz i wreszcie mam i ja swojego Greya.

Oczywiście nie przygarnąłem go, bo jestem fanem filmu, czy ślepo popędziłem za tłumem. Po prostu dopiero teraz dojrzałem do tego, by posiadać ten zapach, a że jest on typowo męski to u mnie łatwa decyzja to nie była. Jednak ostatnio i z takimi zapachami się oswajam.

Cóż tam skrywa ele…

Warm & Welcome - Goose Creek

Obraz
Chłodne dni, które nastały, sprawiają że zaczynam sięgać po cieplejsze i słodsze zapachy, które otulają, a wręcz podtrzymują na duchu w tym jakże ciężkim dla ciepłoluba czasie. Ostatnio w moje ręce wpadła tegoroczna nowość od Goose Creek o nazwie Warm & Welcome, która idealnie wpisuje się w ten czas.

Przyznam szczerze, że w ogóle nie czytałem nut zapachowych przed zamówieniem tego słoika. Totalnie kupiła mnie etykieta, bo po prostu kocham zwierzęta. Sam posiadam (bardzo złe słowo w przypadku istoty żywej) trzy psy, ale do koteczków też mam słabość tym bardziej, że dawno temu miałem uroczą kicię i mam z nią wiele miłych wspomnień. <3

Jak pewnie zauważyliście z etykietą stało się coś niedobrego: jest węższa! Nie wiem dlaczego Goose Creek poszedł tym tropem za Yankee Candle, ale w Europie jest to niewybaczalny błąd, o czym świadczy chociażby wycofanie się, po fali protestów ze strony klientów, z tego pomysłu właśnie prekursora tych etykiet, czyli wspomnianego już Yankee Candle. Z…

Far, Far Away - Kringle Candle

Obraz
Kolejna "męska" świeca jaka do mnie zawitała to tym razem Far, Far Away od Kringle Candle, czyli nowość która od niedawna jest w sprzedaży, choć nuty zapachowe są dokładnie takie same jak w wycofanym Secrets, ale niestety nie mam porównania, choć posiadałem ten zapach, ale już go nie pamiętam. Jednak trzeba wierzyć nosom innych świecomaniaków jak i opisowi, że to są te same zapachy. Ja Secrets nie miałem okazji recenzować więc całkiem dobrze się złożyło.


Patrząc na etykietę mam nieco upiorne skojarzenia. Nie wiem czemu, ale dla mnie nie wygląda to jak miła, romantyczna przechadzka po łące z ukochanym, ale jak porwanie. :) W Secrets były klucze, które mogły pasować do lochu, gdzie trzymana była porwana osobniczka. Widać, że brakuje mi dużo do duszy romatyka. :-) Ale jak zawsze staram się dopowiedzieć jakąś historię do zapachu więc i teraz to czynię, a za swoje spontaniczne skojarzenia nie mogę odpowiadać. 
Wedle etykiety spodziewać się tu mamy: pomarańczy olejku petitgrain, …

Dark Berries - Yankee Candle Elevation Collection With Platform Lid

Obraz
Znacie to uczucie, gdy kroczycie jesiennym lasem, często w poszukiwaniu grzybów, i nagle "ałć!"? O Waszą nogę zahacza cały zwój kolców, dotkliwie zadrapujący nogi i ciągnący się jeszcze parę metrów za Wami? Nie znacie? Ja znam. Miałem tę nieprzyjemność kilka dni temu. Jedyną rekompensatą tego cierpienia jest możliwość trafienia na pyszny owoc kryjący się pod równie kującymi liśćmi tego pnącza. A mowa oczywiście o jeżynie. Nie bez powodu o tym wspominam, bo dziś przedstawiam Wam zupełną nowość: Dark Berries od Yankee Candle z serii Elevation Collection with Platform Lid!

Nuty zapachowe: Nuty głowy:jeżyna Nuty serca:róża, piwonia Nuty bazy: drewno kaszmirowe, piżmo
W mojej opinii jest to najbardziej jeżynowy zapach jaki znam w świecach. Do złudzenia przypomina mi rozpuszczalne tabletki z wapnem o właśnie takim aromacie, które to pierwszy raz jadłem, a raczej piłem na zielonej szkole. Po raz kolejny zapach pokazał mi jak wielką siłę przechowywania wspomnień posiada. Prawie zupełni…

Velvet Woods - Yankee Candle Elevation Collection with Platform Lid

Obraz
Drugim w kolejności zapachem, który zamarzył mi się z serii Elevation Collection with Platform Lid jest Velvet Woods. Ten zapach wybrałem w formie średniego słoika z trzema knotami. Pewnie nie będzie to dla Was szokiem, ale "przekupił" mnie zawarty tutaj bursztyn. Bo gdzie bursztynek, tam ja!

Nuty zapachowe: Nuty głowy: aksamitne akordy Nuty serca: kwiat tytoniu, jeżynowy merlot, orchidea Nuty bazy: heban, bursztyn
Jest to kompozycja niezwykle ciepła i otulająca, idąca w kierunku Warm Cashmere lecz jest dużo bogatsza i mocniejsza. Do złudzenia przypomina mi kaszmirowy, mięciutki kocyk wyprany w aromatycznym płynie do płukania o intensywnym kwiatowym aromacie podbitym ciepłym bursztynem. 

Wyczuwam tu też podobną pudrowość co w A Calm & Quiet Place z tym, że nieco wytrawniejszą przez drewniane akordy hebanu. Delikatna słodycz połączona z intensywnymi aromatami perfumowanych kwiatów sprawia, że zapach jest niezwykle przyjemny w odbiorze. Na jesień połączenie idealne! Skuteczni…

Pear & Tea Leaf - Yankee Candle Elevation Collection with Platform Lid

Obraz
Kiedy tylko zobaczyłem pierwsze dwanaście zapachów jakie miało pojawić się w serii Elevation Collection with Platform Lid to od razu wiedziałem, że Pear & Tea Leaf zagości u mnie od razu w dużym formacie. Tak też się właśnie stało!

Dlaczego w ciemno zdecydowałem się na gruszkę z herbatą? A to dlatego, że w świecowych ofertach czuję duży niedosyt gruszkowych aromatów! Jest ich stanowczo za mało, a w Yankee Candle wręcz wcale! Choć kilka dni temu to się zmieniło za sprawą nowej limitki Poached Pear Flambe, ale jak wiadomo one są produkowane w ograniczonych ilościach więc nie zagoszczą na sklepowych półkach zbyt długo. I wcale nie ubolewam nad wycofaną Cranberry Pear, bo dla mnie była ona zbyt landrynkowa, a za mało owocowa.
Oto co znajdziemy wewnątrz słoika: Nuty głowy:świeży imbir, skórka jabłka Nuty serca: chai tea, złota gruszka, jabłko Macintosh, ziele angielskie Nuty bazy:laska wanilii, kremowe piżmo


A co ja czuję? Jeżeli miałbym określić ten zapach w najprostszy sposób to napisa…

W krainie wyobraźni... Unicorn Poop od Country Candle!

Obraz
Kiedy kilka miesięcy temu, zdjęcie tej świecy pojawiło się w sieci. wiele osób myślało, że to zwykły żart. Jednak kilka dni temu mogłem sam się przekonać, że żart to nie był, a świeca istnieje naprawdę. A mowa o Unicorn Poop od Country Candle!


Nazwa tej świecy jest intrygująca i wywołała niemały szum w świecie świecoholików. No bo jak to "kupa jednorożca"?! Jak to może pachnieć?! Przecież to niedorzeczne! Niektórzy sugerują, że producent daje nam do zrozumienia, że kupimy każdy "shit" jak będzie ładnie zapakowany, ale ja wierzę, że to ujawniło się specyficzne poczucie humoru Mike'a, właściciela Kringle Candle Company. Widziałem zbyt wiele jego Insta Stories. ;)
Producent nie ujawnia dokładnych nut zapachowych składających się na tę kompozycję, ale tajemniczo opisuje, że do jej produkcji użyto magicznych składników takich jak: "blask księżyca, promienie słońca, szczypta fantazji i wyobraźnia".
Przy tym dodając, że użyto tu kremowej śmietanki, cytrusów…