Posty

W zimowej chatce... Cozy Cabin od Kringle & Country Candle

Obraz
Z tą recenzją czekałem baaaaardzo długo, ponieważ... czekałem na śnieg! Za oknem pojawiła się nadzieja, ze ten co teraz napada nie rozpuści się następnego dnia. Może wreszcie doczekaliśmy się prawdziwej białej zimy? Ja byłbym przeszczęśliwy choć jestem zmarzluchem i zimy generalnie nie lubię, ale za te malowane na biało krajobrazy mogę ją zaakceptować.
I właśnie w takie dni jak te uwielbiam palić Cozy Cabin od Kringle Candle, a od jakiegoś czasu mam jeszcze druga opcję w postaci tego samego zapachu z Country Candle. Obie niczym się nie różnią poza charakterystycznymi dla marek cech czyli kolor wosku i kształt słoja. Zapachy są identyczne.
"Brązowy cukier, laska wanilii I ciepłe cynamonowy dodatki otoczone bogatymi nutami drewna spowijają końcowy efekt delikatną, czarowną mgiełką."
Przyznam szczerze, że gdy pierwszy raz zetknąłem się z tym zapachem to mnie odrzuciło. Uważałem go za koszmar. Jednak w późniejszym czasie zweryfikowałem co nieco swój gust aromatyczny i najzwyczaj…

Sun-Drenched Apricot Rose od Yankee Candle

Obraz
Dziś będzie o zapachu kwiatowym, który moim nosem z kwiatami ma niewiele wspólnego. Zapraszam na recenzję Sun-Drenched Apricot Rose od Yankee Candle. Przyprawiający o zawrót głowy bujny zapach morelowej róży, zachwycającej pięknym kwiatem o nadzwyczajnie miękkich płatkach.
Producent obiecuje nam tutaj: Nuty głowy: Suszona Morela, Kwiat Nektarynki Nuty serca: Róża Morelowa, Kwiat Gardenii Nuty dolne : Piżmo, Puder
Gdy tylko pierwszy raz powąchałem ten zapach na Pachnącym Wieczorze zapamiętałem go jako brzoskwiniowy aromat, a że mój angielski kuleje nie spostrzegłem, że  apricot to najzwyczajniej w świecie morele. Najwyraźniej mój nos nie widzi różnicy między morelą, a brzoskwinią, bo nadal będę się upierał, że czuję tu soczyste, skąpane w słońcu brzoskwinie, cudownie słodkie i gaszące pragnienie w upalny letni dzień. Do złudzenia przypomina mi popularne herbaty mrożone sprzedawane w butelkach aromatyzowane brzoskwinią. Także zapach przywołuje same letnie skojarzenia.  Jest to kolejny p…

Hibiscus Water - Yankee Candle

Obraz
Kolejną z limitowanych nowości która zawitała w Polsce jest Hibiscus Water od Yankee Candle. Mimo trwającej zimy w świecach już panuje wiosna i lato co mnie bardzo cieszy, bo już odliczam dni do ciepłych dni nad wodą. Hibiscus Water ma właśnie przywoływać takie wspomnienia. 
"Bogata, tropikalna mieszanka chłodnej wody malowniczej laguny i kwiatu hibiskusa w pełni rozkwitu - zamknij oczy i słuchaj jak przybrzeżne fale rozbijają się o brzegi egzotycznej wyspy."
Na wstępie muszę się przyznać, że nie jestem fanem kwiatowych kompozycji, ale jest kilka wyjątków . Niestety także ten zapach to nie do końca moja bajka. Dla mnie to kolejna świeża, kwiatowo-praniowa kompozycja za którymi nie przepadam. To znaczy z tymi praniowcami mam taki problem, że na sucho je bardzo lubię, ale w paleniu powodują u mnie ból głowy. I choć w składzie znajdziemy same piękne nuty tj.:
Nuty głowy : Melon Nuty serca Lilia, Hibiskus Nuty dolne: Piżmo
...to ja i tak nadal będę czuł kwiatowe mydło. Dla mnie …

PREMIERA! Tuscan Vineyard od Yankee Candle

Obraz
W najbliższym czasie warto zajrzeć do ulubionych sklepów z produktami Yankee Candle, gdyż pojawi się sporo limitowanych nowości! Na przykład votivy w niedostępnych dotąd zapachach i duże słoje w tym między innymi Tuscan Vineyard! Będzie on również dostępny w formie wspomnianego wcześniej votivu, ale w bardzo ograniczonych ilościach, także warto się pospieszyć!


"Jedno z najpiękniejszych wspomnień z podróży do Toskanii : winne krzewy uginające się pod ciężarem soczystych, ciemnych owoców, wśród których słychać subtelne szepty cedru i wanilii."
Nuty głowy: fioletowe winogrona Nuty serca: czarne wiśnie 
Nuty dolne: wanilia, cedr
Muszę się przyznać, że to już moje drugie spotkanie z tą świecą. Wcześniej kupiłem ją w UK, ale nie spodobała mi się przez ostrą męską perfumową nutę, dość mocno uwydatniająca się na pierwszym planie. Sprzedałem ją nawet nie dając jej szansy. I to był błąd! Wielki błąd!
Mogę śmiało powiedzieć, że to jedna z najlepszych limitek jakie pojawiły się w ostatni…

A Calm & Quiet Place - Yankee Candle

Obraz
Macie czasami takie dni kiedy jedyne na co macie ochotę po pracy to położyć się na wygodnej kanapie i tak bezużytecznie leżeć do wieczora? Ja mam dość często i wtedy nawet zapominam zapalić świecę czy wrzucić wosk na kominek... Ale jak już sobie przypomnę to najczęściej stawiam na zapachy lekki i stonowane, takie które mnie zrelaksują i pozwolą się wyciszyć. Taki właśnie jest A Calm & Quiet Place z nowej kolekcji Enjoy the Simple Things od Yankee Candle.

Według opisu producenta znajdziemy tutaj: Nuty głowy: liść mandarynki Środkowe nuty: jaśmin, drzewo cedrowe Nuty bazy: paczula, drzewo sandałowe, piżmo ambrowe
Najwyraźniej w tej kompozycji czuć lekko pudrowy, perfumowany jaśmin podbity drzewem sandałowym, ale w paleniu wyczuwam jakby nuty wanilii. Na sucho jest to dość mocny i ostry perfumowany aromat, ale w paleniu łagodnieje. Topiąc na kominku pół wosku mimo swojej łagodności, zapach jest bardzo mocny także jeżeli chcecie osiągnąć efekt ukojenia o którym wspominałem na początk…

Dzięki 2017! Witaj 2018!

Obraz
Koniec roku to czas podsumowań i postanowień. Ja z zasady nie robię tych drugich i pewnie dlatego tak długo odwlekałem założenie bloga. ;)

Natomiast podsumowanie to będzie dość nietypowe, ponieważ "kariera" mojego bloga jest krótka,  ale niezwykle intensywna co zaskoczyło mnie i jednocześnie trochę przerosło! Byłem przekonany,  że będzie to miejsce które długo nie będzie zauważone,  a tymczasem pierwsze współprace z firmami (na których de facto nie zależało mi na tym etapie, ale nie będę kłamał,  że w dalszej przyszłości o nich nie marzyłem) pojawiły się w zasadzie od razu! Pierwsza pojawiła się w ciągu 12 godzin (sic!) od założenia Instagrama.  Druga po tygodniu.  I to były te największe o których marzyłem,  ale nie spodziewałem się ich tak szybko i prawdę mówiąc ciężko mi było nie odmówić, bo z marzeń łatwo się nie rezygnuje,  ale z drugiej strony na tak wczesnym etapie nie byłem pewny tego co robię,  jak to się potoczy, czy nie znudzi mi się i nie zawiodę osób które dały…

Wypijmy za Nowy Rok! Cheers od Country Candle

Obraz
Już za kilka godzin pewnie z wielu Was będzie witało Nowy Rok symboliczną lampką szampana. Choć uściślając większość to zapewne wina musujące mające go przypominać. ;) Ja w tym roku wyjątkowo stawiam na czerwone wino, ale zapach szampana będzie mi towarzyszył dzięki Country Candle i ich daylight'owi Cheers.
Choć tak całkiem szczerze nie jest to do końca zapach w moim guście, bo dość wyraźnie wyczuwam cytrusowe nuty. I raczej się nie mylę, bo w specyfikacji zapachu występują mrożone cytrusy. Jednak muszę przyznać, że zapach naprawdę odzwierciedla wytrawne wino musujące, a ja na przekór zawsze kupuję te słodsze odmiany. W tej swojej wytrawności jest całkiem miły w odbiorze i prawdopodobnie jest to zasługa zastosowanego tu kremowego drzewa sandałowego (które uwielbiam!).

Wyczuwa się tu charakterystyczną szampanową kwaskową nutkę, a im dłużej wącham tym bliżej mi do złudzenia, że bąbelki gazu dają mi po nosie. W paleniu ten efekt jednak zanika. W końcu ciepły szampan jest wygazowany …

Fireside od Country Candle - rozsiądź się przy kominku...

Obraz
Z zimą mam trudne relacje. Na początku jej nienawidzę, potem ją lubię, bo że kocham to nie powiem nigdy. To co uwielbiam w zimie to bajecznie ośnieżone drzewa, tysiące lampek na mieście i jarmarki! I właśnie z tym ostatnim kojarzy mi się zapach Fireside od Country Candle! Dla mnie to typowy zapach grzańca z jabłek, gruszek, śliwek doprawionych cynamonem i goździkami, a ich wyczuwam tu naprawdę sporo. Podobny grzaniec co roku można kupić na miejskich jarmarkach z budki w kształcie beczki. Uwielbiam go, choć jest pieruńsko mocny zupełnie jak moc świecy która jest bardzo dobra, taka że aż się robi cieplej od środka. Doskonały substytut dla abstynentów. ;) Dla mnie jest to już nieodłączny element przedświąteczny, ale w tym roku grzańcowa budka została na dłużej ku mojej uciesze. :) Przez cały czas palenia świecy dookoła unosił się lekko dymny aromat, ale ujawniał się niezwykle subtelnie i nienachalnie prawie tak jakby zawiewało z kominka. Fireside to bardzo świąteczna kompozycja i zimą c…

Bałwankowy szał!

Obraz
Czy ja już gdzieś wspominałem, że jestem bałwankowym freakiem? :)
Nie? No to czas byście dowiedzieli się o mojej słabości do bałwanów! xD

To moja skromna kolekcja z Yankee Candle:
We wszystkich tych zapachach główną rolę gra słodka mentolowa mięta, jedynie Frosty Air ma domieszkę wanilii przez co nie do końca mi ten zapach odpowiada.
Nie ukrywam, że te bałwanki są trochę creepy i mnie przerażają, ale wierzę że w ich zimnych bryłach znajdują się gorące serduszka. ;)  Jedynie Jacek (Jack Frost) w tej wersji jest uroczo sympatyczny, a te hologramowe logo i śnieżynki dodają niesamowitego uroku tej etykiecie.  Ten Jack Frost to mój najnowszy nabytek z USA i pachnie identycznie do tego powyżej. Wyjątkowo mnie przeraża,bo ten uśmieszek na pewno coś skrywa i raczej nie jest to nic dobrego. Nie chcę myśleć co... :) Niestety mój Build A Snowman jest dość pechowym egzemplarzem. Przyszedł jako stłuczka przez co straciłem przepiękny słój w brokatowe gwiazdki. Nie mogę tego do dziś przeboleć, bo to …

PRZEDPREMIEROWO! Sweet Nothings od Yankee Candle!

Obraz
Właśnie pojawiła się (na yankeehome.pl już jest!) nowa kolekcja od Q1 Enjoy the Simple Things od Yankee Candle. Mam tę przyjemność testować przedpremierowo chyba najbardziej pożądaną świecę z tej kolekcji czyli Sweet Nothings! Postaram się przybliżyć Wam nieco jej zapach.
Wiele osób, gdy pierwszy raz ujrzało etykietę Sweet Nothings myślało, że to fejk, bo trudno było uwierzyć, że ktoś wpadł na pomysł zrobienia zapachu "słodkiego nic" (w dosłownym tłumaczeniu), a konkretnie "czułych słówek"(zakładam, że tę wersję tłumaczenia autor nazwy miał na myśli). Pomysł okazał się prawdziwy i zapach od razu stał się pożądany. 
Zapach określiłbym jako dziecięcy, beztroski i ulotny niczym wspomnienia. Bańki na etykiecie są doskonałą metaforą tego zapachu: lekkie, wodne i  zwiewne. Z tym zapachem jest tak samo. Jest łagodny (bo czego spodziewać się po czymś co ma w nazwie "nothings"?), delikatnie wodno-kwiatowy, lekko perfumowany niczym kartki z dziewczęcych pamiętnikó…