Recenzja: Warm Cashmere - Yankee Candle


Lecę jak burza z kolejną recenzją świecy z kolekcji Fall in Love. W końcu jesień już powoli zagląda nam za progi. ;)
Warm Cashmere to typowo otulający zapach w którym na pierwszy plan wybija wanilia, bursztyn i drzewo sandałowe. Teoretycznie nie powinienem czuć tej świecy, bo ani bursztynu, ani wanilii nie czuję w świecach, ale zdarzają się wyjątki tak jak tutaj. 
Myślę, że fani wycofanego (a raczej limitowanego) Sandalwood Vanilla powinni być zadowoleni.  Nie jest to zapach natarczywy, ani ostry co często zdarza się w kaszmirowych świecach. Jest to spokojna i stonowana kompozycja zapachowa która pozwoli nam choć na chwilę zapomnieć o jesiennej chandrze. Do tego beżowy kolor wosku doskonale wpisuje się w jesienny klimat. Dodam, że świeca bez większego wspomagania sama osiągnęła basen.
Pozwól się otulić tym zapachem niczym mięciutkim kocykiem. :)
Moc świecy: średnia (miłe tło)
Moc wosku: dobra



Komentarze

  1. Miałam w wosku-prawdziwy otulacz.Moc wystarczająca.
    Szkoda , że nie jest taka w swiecy-w sumie nie mogę tego stwierdzić, gdyż swiecy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dareeek! Czyli świeczka Nivea, która pachnie jak krem Nivea

Jesienny Deszcz Doroty Szelągowskiej - Aroma Home

Co nowego w Yankee Candle? - Targi Home Decor 2019