Akcja kosteczkowa Partylite - podsumowanie

Tak się jakoś stało, że zostałem organizatorem akcji kosteczkowej PartyLite, czyli nic innego jak grupowych zakupów pojedynczych cząstek wosków. Miałem tę przyjemność poznać wszystkie zapachy z oferty w formie wosków. Większość swoich wrażeń opisałem poniżej (pominąłem te już bardziej znane zapachy). Pamiętajcie, że to subiektywna ocena po wąchaniu na sucho i wąchałem jeden po drugim także mogłem mieć nieco zakłócony odbiór zapachów.

Owocowe

Popołudniowy powiew
"Daj się ponieść świeżej, odprężającej bryzie – gdzie świeżo parzona herbata cytrusowa i intensywna werbena otulone są delikatnym aromatem konwalii."

Piękny zapach cytrynowej aromatyzowanej herbatki. Trochę przypomina mi Earl Greya z cytryną, ale też trochę granulowane herbatki z dzieciństwa które najczęściej jadłem na sucho. Co ciekawe raz czuję mocną czarną herbatę, a raz łagodną białą. Zdecydować się nie mogę. Tak jak nie lubię cytrusów na ten zapach mógłbym się skusić. Łudząco podobna do White Tea & Bergamot z Goose Creek.

Nektar Brzoskwiniowy
"Przygotuj się na słodkie lato, pachnące soczystą, dojrzałą brzoskwinią i świeżo zerwaną morelą połączoną z kwiatem brzoskwini, jaśminem i nutą wanilii."

W zasadzie opis mówi sam za siebie. Czuć waniliową brzoskwinię z domieszką moreli i podbiciem kwiatowym. Niezwykle soczyście i słodko. Cudowny zapach! Kandydat na świecę!

Jagody w rozkwicie
"Dojrzewające w słońcu maliny i jeżyny połączono z wonnymi kwiatami jaśminu, by stworzyć świeży, owocowy koktajl."

Zastanawiam się czy ten zapach nie jest przypadkiem bardziej kwiatowy niż owocowy? Czuję tu kremową waniliową konsystencję jakby kremu do rąk. Taki przyjemniaczek, trochę perfumowany. Warty uwagi!

Soczysta truskawka
"Świeżo zerwane, dojrzewające w słońcu soczyste truskawki z cierpkimi cytrusami i delikatną nutą słodkiego cukru."

O mamo! To pachnie jak najlepsze ciasto z truskawkami! No dosłownie! Co prawda to takie cierpkie i kwaśne truskawki aż twarz wygina, ale są wiernie odwzorowane. Chyba pierwszy truskawkowy zapach, który jestem w stanie znieść.

Morwa
"Cierpka czarna porzeczka, słodka jeżyna, soczysta morwa i połyskujący miąższ granatu tworzą idealną, jagodową mieszankę."

Nienawidzę czarnych porzeczek. Po prostu nie znoszę. Co gorsza w tym wosku wyczuwam... zupkę Vifon! Autentycznie tam gdzieś w tle jest przyprawa do złocistego kurczaka. Jestem totalnie na nie. Mało to owocowe, raczej wytrawne. Koszmar!

Sad czerwonych jabłek
"Chrupiące, czerwone jabłka, orzeźwiające nuty cytrusowe i bergamotka rozbudzą w Tobie apetyt."

Pierwsze co poczułem po otwarciu opakowania to niezwykły i autentyczny zapach słodkich czerwonych jabłuszek. Jednak czar trochę prysł, gdy poczułem perfumowaną nutę. Być może w paleniu zniknie. Jednak nadal twierdzę, że to piękny zapach i warto na nim zawiesić oko nadstawić nosa. ;)

Egzotyczne

Cynamonowe drewno
"Żywy zapach cynamonu tańczy w towarzystwie intensywnego drewna tekowego, miodowej żywicy i wonnego liścia laurowego."

W tej kategorii znajduje się tylko ten jeden zapach. Lubię cynamon, ale jeść. W świecach podchodzę do niego ostrożnie i raczej nie decyduję się na ich zakup. Tu otrzymujemy zapach kwaśnego cynamonu. Coś podobnego wąchałem już chyba w Yankee Candle. Dla fanów cynamonu must have.

Kwiatowe

Piwonia
"Połączenie delikatnego zapachu płatków piwonii i wonnej róży prosto z ogrodu, nasyconego bogatymi, zielonymi nutami wody, tworzy nowoczesne spojrzenie na tradycyjne zapachy kwiatowe."

Od razu zaznaczam, że nie jestem ekspertem od kwiatowych zapachów. Uwielbiam kwiaty, ale w ogrodzie. W świecach trochę mniej. ;)
Piwonia ta jest łudząco podobna do tej z Yankee Candle. Nieco mydlana, wodna i oczywiście kwiatowa. Taki bardzo kobiecy zapach. Ładny, ale nie dla mnie.

Jaśminowa Gardenia
"Bujne zielone ogrody ożywione dzięki kwiatom białej gardenii z nutą wody kokosowej, palmy i wanilii."

Ten zapach jest identyczny do White Gardenia z Yankee Candle. Mój koszmar. Dla mnie zbyt duszący, a zarazem łagodny jak płatek gardenii. Nic nie poradzę, że kwiaty nie dla mnie. :P

Świeże

Poranny przypływ
"Świeże nuty morskie spotykają się z płatkami nadmorskiego jaśminu i dzikiej gardenii, oddając istotę chłodnej mgły podczas porannego przypływu."

Trochę łazienkowy świeży zapach z kwiatowo-owocowym podbiciem. Znów mam wrażenie, że gdzieś to wąchałem. Coś jakby Rainy Day z Kringle? Ale mogę się mylić.
Lubujący się w świeżakach (nie tych Biedronkowych hehe) powinni poznać ten zapach. Niby ładny, ale nie dla mnie. Bo z tymi świeżymi zapachami mam taki problem, że lubię wąchać, ale nie lubię palić.

Pustynna Trawa
"Skąpane w słońcu cytrusy łączą się z melonem, a nadmorskie kwiaty tańczą w pustynnej trawie i wśród białego dryfującego drewna."

Gdy tylko otworzyłem paczkę ten zapach od razu uderzył mnie po nozdrzach! Zapytałem w myślach: Wild sea grass z Yankee Candle?! Super! :) I od razu domyśliłem się który wosk tak pachnie.
Mam z tym zapachem fajne wakacyjne skojarzenia.
Dla mnie tak pachnie poranna letnia rosa na łące pełnej traw spalonych słońcem. Wodny, świeży, łodygowy zapach. Ma wielu przeciwników i ja też mam z nim różne relacje, bo na ten zapach po prostu trzeba mieć ochotę. Ja się cieszę, bo będę mógł oszczędzać swój słój z Yankee Candle. :)

Kamyki morskie
"Zaczerpnij słonego powietrza zmieszanego z aromatem piwonii i wodnego hiacynta, ożywionego słodkimi zapachami morza i rozgrzanego słońcem buka."

Słodko-kwiatowy, wodny i leciutko mydlany. Tak pachnie płyn do kąpieli w którym mógłbym się brechtać. ;) Takie słoneczko zamknięte w wosku. Bardzo polecam!
Choć po późniejszej analizie trochę zaczyna pachnieć proszkiem do prania więc już nie wiem co myśleć. 

Ogrodowa mięta
"Słodka, aromatyczna ogrodowa mięta i żywa zielona mięta mieszają się z bazylią i cierpką trawą cytrynową w czystym, świeżym aromacie ogrodowego zacisza."

Bałem się tego zapachu choć jestem wielkim fanem mięty wszelakiej. Bazylia i trawa cytrynowa skutecznie mnie przestraszyły. A nie jest tak najgorzej. Co prawda nie jest to jednak zapach dla mnie, bo jednak zbyt mocno czuję cytrusowość trawy. Pachnie trochę jak letnia lemoniada z miętą.

Niebieska agawa
"Orzeźwiająca eksplozja świeżych i owocowych zapachów łączy nuty jaśminu i lilii wodnej z subtelnym aromatem piżma."

Trochę klimaty Porannego przypływu opisanego powyżej. Świeży, wodny, ładny ale znów nie dla mnie. I znów wrażenie, że gdzieś już to wąchałem. ;) Podobne do Beach Holiday Yankee Candle :)

Śródziemnomorski błękit
"Czysty, orzeźwiający i rześki – ten zapach to odświeżające połączenie ogórka, chłodzących ziół, cytrusów i krystalicznej źródlanej wody."

Nie wiem skąd w opisie ogórek, kiedy ja tu czuję melona jak żywego. Co prawda melon jest ogórkiem (wiedzieliście?), ale ogórek ma raczej zielone wodne nuty, a tu są cudownie słodko-wodne klimaty. Tylko ta cytryna przewija się w tle, co mnie osobiście przeszkadza.

Blask ksieżyca
"Nocny zapach lasu, kwiatów werbeny i jaśminu przeplata się z lekkimi nutami trawy cytrynowej i zielonego jabłka."

Spodziewałem się po księżycu ostrej męskiej nuty, bo z reguły z takimi interpretacjami się spotykałem. I tu zaskoczenie, bo zapach określiłbym jako typowo kobiecy! Jestem prawie pewny, że gdzieś czułem podobne perfumy. Na szczęście trawy cytrynowej nie czuję. I tak szczerze to żadnej z wymienionych w opisie nut nie potrafię wyczuć. No może odrobinę werbeny, ale jej nie lubię, a tu jednak zapach jest bardzo miły dla nosa. Ciężko mi opisać co tu wyczuwam. Mogę tylko polecić, bo to bardzo ciekawa kompozycja zapachowa.

Ekskluzywne

Leśne owoce z wanilią
"Soczyste czerwone truskawki i dojrzałe, różowe maliny zmieszane z kremową wanilią i oprószone cukrem trzcinowym."

Rzeczywiście czuć tu doskonale jagodowo-malinowy deser. Tyle, że tych jagód nie ma w opisie, a za to truskawek tu nie czuję. Chyba, że ta kwaśna nuta jest ich sprawką. Dla mnie jednak ta kwaśność jest zbyt cytrusowa więc przez mój nos jest nietolerowane. Mało exclusive xD

Waniliowa pianka
"Czysta, pokrzepiająca słodycz emanuje z rozkosznej mieszanki wanilii i pianek skropionych karmelem i oprószonych brązowym cukrem."

Ten zapach to już taka mała legenda PartyLite. Niezwykle kremowa, mleczna wanilia. Prawie jakbym miał przed sobą miskę lodów waniliowych zwieńczoną bitą śmietaną. Dla łasuchów idealna.

Fresh home

Tropikalny powiew
"Świeży, tropikalny powiew ożywia zmysły i niesie ze sobą aromat słonych cytrusów, kokosa i guawy w towarzystwie kwiatów pomarańczy i kremowej wanilii."

Na pierwszym planie mocno wyczuwalny kokos, jednak na drugim koszmar... ananas! I co z tego, że to miała być guawa. Wyszedł ananas co w tym połączeniu dało pina coladę, której nie znoszę.  Także ostrzegam. :P

Nektar cytrusowy
"Grejpfrut i dzika mięta dodają energetyzującego charakteru dojrzałym cytrynom i pomarańczom, zapewniając radosny, słoneczny aromat w całym domu."

Dla mnie cytrusowy koszmar. Ale ja o cytrusach i kwiatach wypowiadać się nie powinienem.

Lawenda i drzewo sandałowe
"Kwiaty werbeny dodają cytrusowego orzeźwienia gałązkom niebieskiego rumianku i świeżo zerwanej lawendzie zmieszanej ze słodkim zapachem drzewa sandałowego i cedru."

Uwielbiam obie nuty zapachowe, jednak z lawendą bywam ostrożny. Bardziej wolę ją w ogrodzie. I tu mimo pięknego zapachu drzewa sandałowego niestety lawenda nie pozwala mi polubić tej mieszanki. Ale trzeba przyznać, że zapachy świetnie odwzorowane.

Szczęśliwy pupil
"Werbena cytrynowa i włoska bergamotka skąpane w aromacie zielonych nut i aloesowego nektaru odświeżą powietrze w Twoim domu."

Byłem bardzo ciekawy jak pachnie szczęśliwy pupil. U moich psów raczej byłby to zapach kiełbasy. :) Jednak w zamyśle producenta była neutralizacja przykrych zapachów zwierząt choć ja nie uważam, by one takowy posiadały. Ja wręcz uwielbiam zapach ich sierści. <3
Jak powszechnie wiadomo najlepszy do pozbycia się przykrych zapachów jest zapach cytryny. Tu dostajemy werbenę cytrusową i bergamotkę które naprawdę są wiernie odwzorowane i mimo tej cytrusowości jestem w stanie wąchać ten wosk. Tu znów mam skojarzenie z białą herbatą z cytryną.

Aloes i eukaliptus
"Orzeźwiający eukaliptus, cierpka cytryna i skórka pomarańczowa łączą się z wodnymi nutami aloesu i białym piżmem, by dać efekt naturalnego odświeżenia."

Trochę kosmetyczny, kremowy zapach z dziwną bliżej nieokreśloną nutą.

Po takiej dawce zapachów chyba jeszcze długo będę chodził otumaniony. A to wszystko za sprawą mojej ulubionej konsultantki PartyLite Ewy z którą kontaktujcie się w celu zakupu tych zapachowych cudeniek. Najlepiej poprzez facebooka: Partylite Warszawa - dekoracja wnętrz.

Komentarze

  1. A ja cytrusowy nektar znam.i uwielbiam 😀 i chętnie poznam te nowe zapachy 😀😀😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie znoszę cytrusów w świecach i nic na to nie poradzę :D

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wizyta w fabryce Yankee Candle!!! - Relacja

Dojrzałe mango od polskiej firmy domkove.pl

Co wybrać: świece jedno- czy dwuknotowe?