Dojrzałe mango od polskiej firmy domkove.pl

Ponownie byłem organizatorem akcji kosteczkowej. Tym razem postawiłem na polską firmę domkove.pl która produkuje świece i woski w 100% sojowe z bawełnianym knotem.

Świece wlane są w tradycyjne słoiki do weków z czarną pokrywką przybrane w minimalistyczne etykiety, a słoik przepasany jest zawieszką z informacją "handmade", gdyż wszystkie produkty robione są ręcznie.

Natomiast woski zapakowane są w plastikowe pudełka podzielone na 6 kostek, które wygodnie się dozuje. Etykieta nadrukowana jest na imitacji brązowego papieru pakowego, co również sprawia wrażenie minimalizmu i ekologiczności produktu. Każdy waży 75 gramów. Ale o woskach będzie osobny wpis.

Świece występują w trzech rozmiarach: M (165g - 50 godzin palenia), L (255g- 7 5godzin) oraz XL (375g - 110 godzin). Ja posiadam M o zapachu Dojrzałe Mango i z pewnością... nie żałuję wyboru!
Zapach jest tak realistycznie odtworzony (a może raczej to zasługa naturalnych olejków?), iż myślałem, że obok mnie leży świeżo obrane najprawdziwsze mango. Jego typowa słodycz z lekką zieloną goryczą skórki i dużą dozą soczystości sprawia, że aż chce się zjeść tę świeczkę. To jeden z tych słoików które lubię sobie otworzyć i po prostu wąchać na sucho.

Wosk roztapia się do ścianek dość długo jak na taką niewielką średnicę, ale wosk sojowy zawsze potrzebuje więcej czasu więc biorąc to pod uwagę nie jest, źle. Potrzeba ok. 3 godzin. 
Jeżeli chodzi o moc to mimo wyczuwalnej na sucho ogromnej ilości olejków, w paleniu trochę brakuje jej kopa. Za drugim paleniem było dużo lepiej, ale wciąż nie mogę nazwać jej killerem. Co ciekawe zapach najlepiej czułem poruszając się po domu więc podejrzewam, że może mam jednak problemy z cyrkulacją powietrza, a wiadomo im większa tym lepiej czuć zapach. 
W marce widzę duży potencjał i na pewno znajdzie wielu odbiorców tym bardziej, że odnoszę wrażenie, że zaczyna się mała moda na soję.
Wkrótce recenzje woskowych kosteczek tej firmy! :)

Komentarze

  1. Paliłam wosk i czułam go tylko po wejściu do pokoju. Na sucho zdecydowanie bardziej mi się podobał i był moim numerem 1 no ale i tak dalej go lubię;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wizyta w fabryce Yankee Candle!!! - Relacja

Jesienny Deszcz Doroty Szelągowskiej - Aroma Home