Vanilla Lavender od Kringle Candle - klasyki czar...

Jest taki zapach, który chyba nigdy mi się nie znudzi i wracam do niego z przyjemnością. Jest to Vanilla Lavender od Kringle Candle. I choć poznałem kompozycje o tej samej nazwie od innych producentów to ta odpowiada mi najbardziej chociaż różnice są niewielkie.

Lawenda to moja zmora. Chyba nigdy nie polubię jej zapachu na tyle, by móc wąchać ją dłużej niż 5 minut. Uwielbiam mieć ją w ogrodzie, gdy wieczorami jej zapach delikatnie roznosi się po okolicy. Ale to są tylko chwilowe doznania ulatujące z wiatrem. We wszelkich pachnidłach jej nie toleruję. 
Całe szczęście ktoś wpadł na pomysł dodania do niej wanilii i to był strzał w dziesiątkę. Właśnie w świecy od Kringle Candle znalazłem jej najwięcej dzięki czemu skutecznie zniwelowała gryzącą woń lawendy która stała się znośna i bardzo relaksacyjna. 

Co ciekawe mało którą waniliową świecę czuję, tak jakby mój nos się z nią pokłócił i miał focha. Ta świeca killerem nie jest, ale przez cały czas palenia jest wyraźnie wyczuwalna, także jej moc określiłbym jako dobrą w stronę bardzo dobrej. 
Vanilla Lavender - Stara wersja 

Dla mnie to idealna kompozycja zapachowa wtedy kiedy potrzebuję się wyciszyć i zrelaksować, gdy po ciężkim dniu jedyne na co mam ochotę to schować się pod kołdrę i zniknąć.
To zapach bardzo uniwersalny i wręcz klasyczny dlatego uważam, że jest bezpiecznym pomysłem na prezent, gdy nie znamy czyichś preferencji zapachowych. Ja bym nie narzekał. ;) 
Dlatego z całego serca polecam!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Co wybrać: świece jedno- czy dwuknotowe?

Dojrzałe mango od polskiej firmy domkove.pl

Gold Collection od Yankee Candle - tak pachnie złoto