Targi Home Decor cz.1 - Kringle & Country Candle

Jak wiecie z mojego fanpage'a i Instagrama odwiedziłem wczorej tj. 6-go marca targi Home Decor w Poznaniu. Jest to nie lada gratka dla każdego świecomaniaka! Swoje stoiska prezentują najpopularniejsze marki świec, a przy okazji można odwiedzić trwające w tym samym czasie targi Meble Polska. Mnie niestety zabrakło czasu na zwiedzenie ogromnej ekspozycji, bo jeden dzień to stanowczo za mało, a chciałem go wykorzystać jak najlepiej w tematyce świec zapachowych.
Skłamałbym gdybym powiedział, że emocje po wczorajszych targach opadły. Powoli układam sobie w głowie wszystkie wydarzenia i dziś prezentuję relację. Postanowiłem podzielić ją na kilka części, bo jest tego naprawdę wiele!

Jako pierwsze odwiedziłem stoisko Kringle Candle i Country Candle. Samych marek raczej nie muszę przedstawiać. Pokrótce napiszę tylko, że są to Amerykańskie świece dwuknotowe (mniejsze formaty posiadają jeden knot). Kringle Candle wyróżnia się kolumnowymi słojami i białym woskiem natomiast Country Candle ma już wosk kolorowy i klasyczny słój.

Stoisko było zaaranżowane na rajską wyspę czego nie dało się nie zauważyć. Tropikalna plaża, hamak, kokosy... a do tego zimne lody z Oreo! I to nie byle jakie, bo przygotowywane na miejscu w efektowny sposób. Zresztą zobaczcie sami!



I teraz najważniejsza część tej relacji, czyli NOWOŚCI.
Jest ich całkiem sporo, bo aż 24 zapachy, a z tego co się orientuję to jeszcze nie wszystko co nas czeka w tym roku.

Gdybym miał wszystko spamiętać nie potrafiłbym Wam za wiele opowiedzieć o nowych zapachach, ale... dzięki uprzejmości Macieja (dystrybutora/właściciela/handlowca/Pana od wszystkiego w Kringle Candle na Europę Wschodnią) mogłem zabrać ze sobą do domu po jednym daylighcie każdego nowego zapachu. A do tego dostałem firmowego kokosa, TAK KOKOSA (super pomysł! jeszcze dziś go wydrążę żeby wydostać mleczko) i małą świeczkę Watercolors.

Swoją drogą ten format jest nowy i zastępuje do tej pory najmniejszą jednoknotową 240g świecę na rzecz 127 gramowej palącej się przez 20 godzin w cenie 49złotych.
Kolejna zmiana jaka zajdzie dotyczy wosków. Niestety nie znam szczegółów, ale na pewno chodzi o zmianę formatu opakowania.

Zapachy jakie pojawią się w tym roku, a część z nich być może jeszcze pod koniec marca to:

KRINGLE CANDLE


Lemon Lavender
Bardzo dużo cytryny, rzekłbym 200% cytryny w cytrynie, do tego wyraźnie wyczuwalna lawenda na drugim planie. Zapach dość prosty, ale nie dla mnie z racji nietolerancji wszelkich cytrusów. 

Fiji
Jedna z lepszych nowości! Lekko perfumowany, owocowy i otulający świeżak z owocowym podbiciem, a do tego moja ukochana nuta bursztynu. Zapach sztos!
A do tego wodospad na etykiecie sprawia wrażenie trójwymiarowego dzięki zastosowaniu metalizowanej etykiety.

Crisp Apple & Sage
O dziwo nawet mi się podoba choć za jabłkami nie szaleje. Obiecywanej szałwi raczej na sucho nie wyczuwam. Moim nosem to takie jabłka u schyłku lata: bardzo słodkie i wyraziste.

Lavender Blueberry
Bardzo przypomina mi Berrylicious z Yankee Candle choć nie ma tutaj tej ciastowej nuty. Ten zapach nie przypadł mi do gustu. Wydaje mi się, że zapach borówek został mocno zniekształcony przez próbę dodanie jej perfumowanego charakteru. Obiecywanej lawendy nie wyczuwam.

Tonka Bean & Vanilla
Już chcę ten zapach w słoju. To jedna z ładniejszych wanilii jaką było mi poznać. Nie jest przesadnie słodka, ale za to trochę wytrawna jakby nieco spieczona żarem słońca. I chyba wiem o co chodzi Monice z Woskomanii z tą dymną nutą. Też ją czuję w dalekim tle i  właśnie to powoduje, że czuję to jakby przypalone drewno czy też skórkę wanilii. Bardzo ciekawa kompozycja i piękną etykietą idealną do kuchni.

Far, Far Away
Niestety ten zapach poznamy dopiero wtedy, gdy pojawi się w sklepach, bo  na potrzeby targów został nalany Secrets, ale nuty zapachowe obiecują nam drewno egzotyczne z nutami cytrusów w górnych nutach.

Clearwater Creek
Pierwsze skojarzenie jakie miałem to Golden Autumn z Country Candle, ale ktoś na targach próbował mi to wybić z głowy, a dziś na grupie pojawiło się wiele opinii zgadzających się z tą opinią. :) Oczywiście pewne różnice są wyczuwalne, ale owocowa baza jest podobna, ale bardziej wodna i z lekkim męskim podbiciem. Wizualnie na jesień idealna!

Autumn Amber
Drugi jesienny majstersztyk zarówno wizualny jak i zapachowy. Ta etykieta po prostu skradła moje serce! Wyraźnie wyczuwalne chłodne jabłka na pierwszym planie doskonale skomponowane z bursztynem, który robi tutaj raczej za miłe tło.

Stardust
Kaszmirowy, kremowy i perfumowany. Przypomina Gold&Cashmere, ale z waniliowym słodkim podbiciem. Nie wiem czy to będzie "mój" zapach, ale etykieta mnie przekupiła.

Rose All Day
Gdybym nie widział etykiety powiedziałbym, że ktoś mi daje różę do powąchania. Bardziej spodziewałbym się zapachu różowego wina, a nie kwiatowej róży. Chyba już wiem gdzie podziało się raindrops z Yankee Candle z Raindrops On Roses. To właśnie pachnie jak skropiona mgiełką róża, bo ma w sobie coś takiego lekko wodnego i być może alkoholowego, ale raczej subtelnie.

Fig & Fir
Jestem zaskoczony, bo nie czuję ani trochę świerka, a raczej kremowy kaszmir i tak się zastanawiam czy nie nastąpiła pomyłka i nie nalano mi Gold & Cashmere z lekko owocowym być może jabłkowym podbiciem. I przyznam szczerze, że zapach bardzo mnie zaciekawił choć nie znalazł się w TOP, ale wszystko przed nim.

Sugar Plum Poinsettia
To jest dla mnie kategoria perfum dla starszych pań. Mocne, nie dające o sobie  zapomnieć perfumy kobiety pewnej siebie, dojrzałej i bezwzględnej, a do tego wymalowanej jak Pinokio kobiety, której został tylko biedny Bogu winny kot. Dla mnie za duszny.

COUNTRY CANDLE

Pistachio Gelato
Typowe pistacjowe lody, dla mnie za wytrawne. Choć po dłuższym wietrzeniu daylighta stają się nawet  znośne. Tak jak uwielbiam pistacje, tak nie wiem kto wymyślił taką interpretację ich zapachu, a za nim każdy ślepo idzie. Według mnie pistacje nie pachną i to jest nadinterpretacja i próba przekupstwa smakoszy tych pysznych orzechów. 

Blushberry Frose
Coś co jest różowe po prostu nie mogło mi się spodobać, a tym bardziej, że pierwsze co poczułem to... cytrusy. A do tego alkoholowa cierpka nuta. Jestem na nie.

Daydreams
Ten zapach również był tylko pokazowo od strony wizualnej, a do daylighta wlano Wastercolors także ostateczny zapach będzie niespodzianką!

Spicy Pumpkin White Chocolate
Mocno przyprawiona dynia i nawet obiecywana biała czekolada jej nie pokona. Zapach dla wielbicieli dyni.

New England
Uwielbiam takie etykiety: piękna kolorowa jesień i małe miasteczko. A do tego niebieska otoczka, a tak niewiele mamy świec w tym kolorze. Choć jest to zapach raczej nie z mojej kategorii, bo jest on męski to i tak go chcę i nawet od czasu do czasu zapalę. Nie jest z gatunku Brutali (woda z kiosku Ruchu za kilka złotych), a raczej tych bardziej wyrafinowanych perfum. Lekko słodkawe, świeże, mocne przy czym nie drażniące.

Golden Tobacco
W ogóle nie brałem tego zapachu pod uwagę, bo myślałem, że to będzie bardzo męski zapach, a tymczasem otrzymujemy skórzano-tytoniową kompozycję podbitą bursztynem, który sprawia, że zapach mi się podoba. Gdyby go brakło pewnie byłoby inaczej. 

Winter's Nap
Przeczuwam hit sprzedaży! Za samą etykietę ludzie kupią w ciemno, a jak powąchają to domówią drugi słój. Jest to waniliowy otulacz w klimacie balsamów do ciała, ale bez żadnych chemicznych drażniących nut. A do tego jakbym wyczuwał kokosa. Cudo!

Sugar Cookies
Słodkie do bólu waniliowe ciasteczka uginające się od lukru. Dla mnie za słodkie.

Stardust
To samo co w Kringle - opis powyżej.

'Twas The Night
Na pierwszym planie słodkie maliny coś jakby zmieszane z herbatą. Sam nie wiem. Dla mnie zapach zagadka.

Baby, It's Cold Outside
Przepiękny, delikatny i kremowy otulacz. Ciężko go opisać słowami, ale naprawdę warto. W opisie znajdziemy wanilię i drzewo sandałowe. Więcej pytań nie mam. Poproszę słój na mój adres. :)

Frosty Branches
Znów byłem zaskoczony, że nie czuję świerka, ale mimo to jest to zapach trochę mroźny choć dla mnie dziwny i raczej na świecę się nie skuszę choć trochę ciekawi mnie jej przetestowanie.

Spiced Pumpkin Seeds
Nie jestem fanem dyni i chyba nic tego nie zmieni. Nie wiem czemu tutaj w tle czuję Hot Chcolate Kringle Candle co daje dziwny efekt.

Fiji
To samo co w Kringle - opis powyżej.

A to nasza wesoła gromadka Anonimowych Świecoholików:
Od lewej: ja, Justyna (http://eddieegger.blogspot.com), Ewelina, Monika (https://www.woskomania.pl/), Ewelina, Ania.

Mam nadzieję, że przebrnęliście do końca i nie macie dosyć? Bo to dopiero początek wycieczki! Część druga, czyli relacja ze stoiska Yankee Candle i Millefiori Milano mam nadzieję, że już jutro!



Komentarze

  1. No pewnie, że nie mam dosyć! Czekam na więcej <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobre opisy!!! Czekam na wincyj! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wizyta w fabryce Yankee Candle!!! - Relacja

Dojrzałe mango od polskiej firmy domkove.pl