Zapachy miesiąca: Vanilla & Black Coconut

Trzeba przyznać, że mam zapłon niczym stary Polonez! Recenzować zapachy miesiąca podczas, gdy on się kończy może nie jest złym pomysłem, ale jednak miałem zamiar zrobić to w pierwszej połowie marca. Ze względu na masę obowiązków i spraw osobistych co wiąże się z ciągłym zmęczeniem i nagminnym niewysypianiem, mój blog trochę podupadł i wcale nie jest mi dobrze z tego powodu.
Ale ja nie o tym... :)

Koniec miesiąca to nawet może i lepszy moment na decyzję o zakupie tych dwóch tańszych o 25% zapachów. Często bywa tak, że sklepy chcąc zmniejszyć nagromadzone stany magazynowe przeceniają te zapachy o nawet 30% do 35%! A w ostatnim dniu miesiąca zdarza się, że nachodzą na siebie zapachy z kolejnego i w ten sposób możemy kupić aż cztery zapachy w świetnych cenach.

W marcu mianem zapachów miesiąca cieszą się Vanilla i Black Coconut. I choć duet Black & White to teoretycznie dwa odmienne zapachy to oba mają w sobie kremową otulającą słodycz i delikatne mleczne tony.

Vanilla

Przyznam szczerze, że choć zapach w ofercie jest już całkiem długo to nie skierowałem w jego kierunku swojego zainteresowania, a pewnie jak tylko pojawił się w sklepach to na pewno kupiłem wosk jednak nie wiem czemu nie zrobił na mnie większego wrażenia.
Z wanilią mam ten problem, że w mało której świecy ją czuję i to skutecznie mnie zniechęciło do testowania jakiegokolwiek zapachu, gdzie gra ona główną rolę. Jednak ostatnio chyba coś się we mnie odblokowało i znalazłem kilka takich kompozycji, które czuję bez oszukiwania samego siebie.
Całkiem niedawno moja siostra cioteczna podarowała mi ten wosk po tym jak wcześniej zachwalała mi jaki ten zapach w świecy jest cudowny i, że to jej jeden w ulubieńców.
Cóż... prezentów się nie odmawia tylko przyjmuje, więc wosk zabrałem do domu i roztopiłem w kominku i... uwiódł mnie. :)
Mimo to znów zapomniałem o tym zapachu, a na sklepowych półkach wyrastały jak grzyby po deszczu nowości więc Vanilla zeszła na listę rezerwową.
I wtedy przyszedł marzec... Promocja Zapach Miesiąca skutecznie mnie przekonała, że to jest właśnie ten idealny moment na kupno tej świecy. Teraz albo nigdy, Paweł!


Nuty głowy: cukier
Nuty serca: waniliowa orchidea
Nuty dolne: wanilia, białe piżmo

Kwintesencja zapachu wanilii, słodkiego i aksamitnego, wyrazistego a jednak nie narzucającego się.

Dlaczego ja tak długo zwlekałem z kupnem tej świecy?!
Pierwsze palenie wystarczyło mi, by wiedzieć, że to jest "mój zapach".
Klasyczna, spożywcza wanilia, z lekko śmietankowo-kwaskowym zabarwieniem z otulającym wydźwiękiem sprawiają, że zapach jest bardzo przyjemny i relaksujący. Mimo bardzo dobrej mocy świecy, nie jest ona nachalna, a wręcz błogo odprężająca. Robi znakomite, pewne tło, nadając powietrzu luksusowej lekkości i wrażenia przytulności.
Nie zapominając o aspektach wizualnych muszę dodać, że delikatne płatki storczyków zdobiące etykietę są doskonałą kwintesencją tego zapachu: dostojna i delikatna - taka jest właśnie Vanilla od Yankee Candle.

Black Coconut

Czarny kokos to zapach z którym mam trudną relację: Love & Hate. Jest to jedna z pierwszych świec jaką kupiłem na początku swojej świecowej przygody, skuszony zamiłowaniem do wszystkiego co kokosowe. Wtedy złamano mi serce... miłość okazała się zauroczeniem w następstwie czego stała się  zawodem miłosnym. :)
Wtedy jedyne co tu czułem to znienawidzone przeze mnie landrynki migdałowe. Po prostu nie czułem nic innego!

Ale sentyment wygrał i ponownie zakupiłem świecę tym razem w formie małego pilara.
Mogę powiedzieć, że dojrzałem do tego zapachu, a potrzebowałem do tego czterech lat. Na pewno nie powiem, że jest to mój ulubiony zapach, ale niechęć do niego minęła.
Dziś czuję tu pięknego mlecznego kokosa lecz trochę ciężkiego w odbiorze - właśnie to wcześniej interpretowałem jako migdały. Dziś już wiem, że to cedrowa drzewna nuta jest temu winna.
Zdziwił mnie fakt, że zapach zawiera nuty ananasa, bo niespecjalnie przepadam za jego połączeniem z kokosem. Na szczęście musi być go tu nie za wiele, bo nie jestem w stanie go wyodrębnić.
Podsumowując: tę kompozycję określiłbym jako słodko-wytrawny orzech kokosowy.

Nuty głowy: ananas, kokos
Nuty serca: kwiat palmy kokosowej
Nuty dolne: puder, drewno, piżmo

Zachód słońca w raju…kokos połączony z aromatami drzewa cedrowego i egzotycznych kwiatów.



Do końca marca zostało już tylko kilka dni więc spieszcie się z decyzją o zakupie, którą mam nadzieję Wam ułatwiłem. A warto, bo od niedawna w promocji Zapach Miesiąca biorą udział wszystkie formaty (od zapachów samochodowych przez dyfuzory, a świecach kończąc) w jakich występuje dany zapach!

Komentarze

  1. Ja też mam z kokosem relację love-hate. Miałam wosk odpalałam kilka razy. Pierwszy raz mnie zachwycił, w kolejnych paleniach wyszła nuta topiącego się plastiku. Nigdy więcej czarnego kokosa. Za to wanilia ładna, kremowa, bardziej kosmetyczna niż "jedzeniowa". Robi przyjemne tło.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wizyta w fabryce Yankee Candle!!! - Relacja

Jesienny Deszcz Doroty Szelągowskiej - Aroma Home

Dojrzałe mango od polskiej firmy domkove.pl