Daj się zmoczyć Raindrops od Yankee Candle!

Lubicie deszcz? Ja uwielbiam!
Dopóki w nim nie prze
moknę do ostatniej suchej nitki... ;)

Raindrops to kolejna limitowana propozycja od Yankee Candle. Kolor wosku i etykieta błyskawicznie ujęły mnie za serce i wiedziałem, że chcę tę świecę "na już"!

Krystaliczna czystość i świeżość delikatnie utrwalona lekko pudrowym aromatem piżma.

Przyznam szczerze, że mimo wszystko obawiałem się tego zapachu. Wcześniejsze próby z deszczowymi kompozycjami kończyły się klęską. Nie rozumiałem tych interpretacji zapachu deszczu. Co prawda uważam, że realistyczne odtworzenie tego aromatu graniczy z cudem, a wręcz jest niemożliwe. Mimo to co raz to kolejne marki się tego podejmują.


Raindrops w wydaniu Yankee Candle jest naprawdę cudowny! Świeży, wodny i z delikatnymi nutami świeżo wypranej pościeli skropionej kwaskową cytrusową mgiełką, bardzo przyjemny i kojący niczym dźwięk kropli deszczu obijających się o parapet. 
Nie jestem zwolennikiem tego typu zapachów jednak tutaj wszystko jest dobrze wyważone i nie drażni mnie żadna ostra praniowa nuta czy też nie przesadzono ze świeżością. Jest po prostu idealnie.

Producent wyróżnia tu następujące nuty:
Nuty głowy: cytrusy, deszcz
Nuty serca: piwonia, róża damasceńska
Nuty bazy: białe piżmo

Znając już nuty zapachowe wszystko wydaje mi się być oczywistsze. Pewnej słodkości i subtelności nadają tej kompozycji zawarte tu nuty kwiatowe, a piżmo nadaje jej perfumeryjnego wyrazu dzięki czemu pachnie jak subtelne kobiece perfumy.


Jeżeli komuś brakowało "Raindrops" w Raindrops On Roses tak jak mi, to proszę bardzo! Wystarczy zapalić te dwie świece na raz i wszyscy powinni być zadowoleni! :)

Wielka szkoda, że zapach jest limitowany, bo mam ochotę na więcej i coś czuję, że jeszcze jeden słoik u mnie zagości.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wizyta w fabryce Yankee Candle!!! - Relacja

Dojrzałe mango od polskiej firmy domkove.pl

Jesienny Deszcz Doroty Szelągowskiej - Aroma Home