Cozy Christmas - Kringle Candle

Magiczny czas Świąt Bożego Narodzenia nareszcie nastał!
Przyznam się zupełnie szczerze, że moje przygotowania ograniczają się do przystrojenia i wysprzątania domu (ale tak generalnie!), upieczenia pierniczków i spakowania prezentów. Na kolację wigilijną idę na gotowe i szczerze  podziwiam moją mamę, że jest w stanie sama tak wiele ogarnąć na raz. Ja, gdy mam zaparzyć herbatę i zrobić kanapki wpadam w kuchenny amok, a co dopiero miałbym ulepić pierogi, ugotować grzybową, usmażyć karpia i zrobić kapustę z grochem. Dla mnie to istny armagedon!


W całej tej bieganinie warto znaleźć chwilę oddechu. Tą chwilą najczęściej jest moment, gdy wszyscy zasiadamy do wigilijnego stołu. Emocje już nieco opadają i możemy cieszyć się rodzinną atmosferą. Od kilku lat w moim domu rodzinnym nieodłącznym elementem każdej Wigilii są świece zapachowe. Moja mama szczególnie upodobała sobie Christmas od Kringle Candle, ale w tym roku chcę ją namówić na Christmas Stroll lub Cozy Christmas o którym jest dzisiejszy wpis.

Wszystkie trzy są piękne i bardzo świąteczne, do tego mają etykiety pełne świątecznej magii, dlatego tak ciężko mi zdecydować którym zapachem uświetnić ten szczególny czas. Wziąłem się na sposób i dzisiejszego ranka palę Cozy Christmas, a wieczorem wspólnie zdecydujemy co zapalić.


W Cozy Christmas możemy odnaleźć nuty: północnego cedru, drewna w kominka, skórki pomarańczowej, gałki muszkatołowej i waniliowych fasolek.

Trudno mi wyodrębnić dominującą nutę. Mój nos wyczuwa tu wpierw delikatny aromat żywicy przyprószony szczyptą cynamonu i nieco większą dawką gałki muszkatołowej - te dwie przyprawy sprawiają, iż kompozycja jest niezwykle ciepła i aromatyczna, a choinkowa baza zapachu nadaje jej świątecznego wymiaru. Jestem też przekonany, że wyczuwam tu słodki miodek, który w połączeniu z wyżej wymienionymi przyprawami pachnie niczym świeżo wypieczone pierniczki, a że wypiekłem ich w tym roku naprawdę dużo to ten zapach siedzi mi w głowie, ale na pewno nie przekłamał mojego odbioru świecy.


Bardzo fajnym środkiem łagodzącym (zabrzmiało jak pismo z prokuratury) okazały się tutaj skórki pomarańczowe, które ja raczej widzę i czuję jako suszone plasterki, które wiszą na choince, co by nawet się pokrywało z żywicznym podbiciem kompozycji.

W Cozy Christmas odnalazłem bardzo ciepłą, aromatyczną i świąteczną kompozycję, która uświetni i podkreśli wyjątkowość tego czasu. Czasu rodzinnych spotkań, życzeń i serdeczności.


W tym miejscu chciałbym życzyć wszystkim czytelnikom bloga wesołych, spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jesienny Deszcz Doroty Szelągowskiej - Aroma Home

Dareeek! Czyli świeczka Nivea, która pachnie jak krem Nivea

Co nowego w Yankee Candle? - Targi Home Decor 2019