Cytrusowe szaleństwo z nową kolekcją Garden Hideaway!

Choć lato jeszcze oficjalnie się nie zaczęło, to na horyzoncie już widać nową jesienną kolekcję Yankee Candle (podobno możemy się jej spodziewać już w lipcu), a ja wciąż mam duże zaległości w letniej ofercie. Kolekcja Garden Hideaway do aż 9 nowych kompozycji przygotowanych z myślą o ciepłych dniach. Dzisiaj przedstawię Wam trzy z nich: Homemade Herb Lemonade, Calamansi Cocktail oraz Lime&Coriander - każda z nich jest skomponowana w cytrusowej tonacji dlatego postanowiłem opisać je w jednej recenzji.


Jak wiecie lub nie, a często to przypominam, nie jestem fanem "cytrusów wszelakich" w świecach. Skąd więc pomysł na zakup tych świec?
Zwyczajnie postanowiłem zaryzykować! Niejednokrotnie moje preferencje zapachowe zmieniały się lub musiały zostać oswojone (tak np. było z jabłkami, paczulą czy też kwiatami), a miałem ochotę na coś rześkiego i po prostu na coś nowego!
Czy udało się mnie przekonać do kwaśnych nut? Przekonacie się w poniższych opisach zapachów! :)

Homemade Herb Lemonade


Nuty głowy: cytryna, imbir, mięta
Nuty serca: szałwia, tymianek
Nuty bazy: liść laurowy, trzcina cukrowa, wanilia 

To najbardziej lemoniadowa propozycja z całej tej trójki! Oprócz dojrzałych cytryn, bardzo wyraźnie wyczuwalny jest tu imbir, którego producent nie żałował. Imbir to moja zmora kulinarna, z zapachem oswoiłem się dzięki swojemu żelowi do mycia z The Body Shop'u i właśnie Homemade Herb Lemonade bardzo mi go przypomina! Jego obecność sprawia wrażenie, iż mamy tu do czynienia z gazowaną lemoniadą która świdruje po nosie. Wręcz szampańsko!
Delikatny dodatek szałwii i tymianku nadają kompozycji lekkiej ziołowej świeżości i nutki trawiastości, co uważam za bardzo przyjemny akcent.
Nie jest to typowo cytrynowy zapach, gdzie aż mdli od kwasu. Został on zredukowany do minimum i myślę, że mogła tu pomóc waniliowa nuta, której ja osobiście nie wyczuwam, ale sugeruję się w tym momencie opisem.
O dziwo palę z przyjemnością!

Calamansi Cocktail


Nuty głowy: skórka z cytryny, kumkwat
Nuty serca: pieprz, zielona mandarynka, grejpfrut
Nuty bazy: liście paczuli, drzewo cedrowe

Miałem ogromne obawy przed tą kompozycją. Pamiętam swoje pierwsze, jedyne i zarazem ostatnie spotkanie z kumkwatem. Zapamiętałem tylko kwas i charakterystyczną dla niego nutę, która była całkiem inna niż znane mi dotąd cytrusy.


O dziwo, przodującą nuta w Calamansi Cocktail jest aksamitna mandarynka, rzekłbym że lekko perfumowana, ale dorównuje jej właśnie ta osobliwa nuta skórki kumkwatu. Nie jest to absolutnie kwaśny zapach jak mogłoby się wydawać. Jest owocowy, delikatnie soczysty  i... przyciągający! Jest w nim coś co sprawia, że zwraca na siebie uwagę i wprawia mnie w stan ukojenia.
Żałuję, że nie skusiłem się na największy format, ale wszystko da się nadrobić! :)
Absolutnie polecam!

Lime&Coriander


Nuty głowy: limonka, jagoda
Nuty serca: konwalia, kolendra
Nuty bazy: drzewo sandałowe, tytoń

Odważyłem się kupić jedynie najmniejszy słoik, gdyż moje doświadczenia z limonką są nienajlepsze, a tu również miło się zaskoczyłem! Limonka jest dla mnie wyczuwalna w dalszym planie, a na czele kompozycji staje kolendra, która w mojej ocenie nadaje "plastelinowego" wymiaru. Podobny efekt kolendra daje w Pineaplle Cilantro - jeżeli kojarzycie ten zapach, może zrozumiecie o co mi chodzi.
Jest to raczej cukierkowa odsłona limonki z dodatkiem słodkich owoców .
Na tak małym formacie jest mi nieco ciężko bardziej zagłębić się w kompozycję, aczkolwiek zachęcam Was do zapoznania się z nią, gdyż uważam iż ma potencjał, który może ciekawie się rozwinąć.


Po wypróbowaniu tych trzech cytrusowych nowości, nabrałem obaw, że... będę musiał nadrobić wiele zapachów przed którymi się wzbraniałem! Jeszcze nie wiem czy stanę się kwasolubem, ale myślę, że kolekcja Garden Hideaway otworzyła mi furtkę do tajemniczego ogrodu pełnego cytryn, pomarańczy, limonek czy grejpfrutów. Aż boję się dalej zagłębić, by nie przepaść na zawsze. :)




Moim absolutnym faworytem tej trójki jest Calamansi Cocktail, ale pozostałe dwa też są warte wypróbowania. Sam jeszcze jestem w szoku, że polecam coś, gdzie motywem przewodnim są cytrusy. :-) A może ktoś się włamał na bloga? :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jesienny Deszcz Doroty Szelągowskiej - Aroma Home

Dareeek! Czyli świeczka Nivea, która pachnie jak krem Nivea

Seaside Woods - Yankee Candle