Grapevine&Saffron - Yankee Candle

Jesień już na dobre zagościła za oknami choć liście na drzewach dzielnie walczą by nie polec, mieniąc się przy tym całą feerią barw. Istny karnawał natury!
Ja właśnie robię ostatnie zbiory darów ziemi, choć specyfika minionego sezonu nie pozwoliła na obfite plony, a niektóre wręcz nie wyszły. Tak też stało się z moimi winogronami. :(
Na szczęście z odsieczą przyszło Yankee Candle z nowym zapachem z serii Elevation Grapevine&Saffron!


Na wstępie pragnę podkreślić, że jestem absolutnym fanem kompozycji winogronowych od Yankee Candle więc poniższa recenzja jest bardzo subiektywna. Uważam, że robią najlepsze winogronowe świece! Mam ich w kolekcji sześć (plus Jelly Bean, które dla mnie właśnie tak pachnie), a teraz dołączyła jeszcze ta.

Oto czego możemy się tu spodziewać:
Nuty głowy: anyż, różowa papryka, jeżyna
Nuty serca: winogrona, jagody, żurawina
Nuty bazy: szafran, wanilia, drzewo sandałowe

W mojej ocenie nie jest to czysto owocowa kompozycja. Raczej zakwalifikowałbym ją do kosmetycznej wariacji winogronowej. Ma ona znacznie mniej słodyczy i kwaskowatości niż inne znane mi winogronowe zapachy, ale za to otrzymujemy delikatnie kremowo-aksamitną bazę z drzewa sandałowego wzbogaconą o wanilię i szczyptę szafranu, którego w mojej ocenie jest tutaj naprawdę niewiele, tak jak i anyżu. Więc jeżeli ktoś się bał przypraw w tym zapachu to uspokajam, że nie są wyczuwalne! :)

W opisie możemy znaleźć całą gamę różnych nut jak choćby jeżynę, żurawinę i jagody, ale z tych trzech chyba tylko jeżynę jestem w stanie wyodrębnić. Zdecydowanie przeważa tu winogrono, które broni
nazwy zapachu.




Jak w większości
Elevation, moc zapachu jest dobra i nie trzeba się go doszukiwać po pomieszczeniu. W mojej ocenie jest to udana kompozycja. :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jesienny Deszcz Doroty Szelągowskiej - Aroma Home

Dareeek! Czyli świeczka Nivea, która pachnie jak krem Nivea

Seaside Woods - Yankee Candle